sobota, 17 września 2016

XVI. Powrót do szkoły...

Następnego dnia wstałam o 6:30, ubrałam się, umyłam i zeszłam na śniadanie. O 7:30 przyszły po mnie Emily i Gemma . Razem wybrałyśmy się do szkoły. W szkole wszyscy się pytali co się stało ale ja nie byłam w stanie na ten temat rozmawiać. Dzień minął szybko a jeszcze czekała mnie rozprawa,  z Zaynem. Zwolniłam się o 12:30, poszłam do domu i mama zawiozła mnie na rozprawę. Zayn został skazany na 25 lat więzienia. Ułożyło mi... Chociaż dalej miałam wyrzuty sumienia że to przeze mnie. Gdy wróciłam do domu mama powiedziała że wyjeżdżamy na wczesne wakacje... Ucieszyłam się.... Lecz co się z tym wiązało? Koniec szkoły... Nie będę widziała Emily i Gemmy. Ale mama stwierdziła że mi to dobrze zrobi... Spakowana byłam po godzinie... Zadzwoniłam do dziewczyn i poprosiłam żeby przyszły do mnie. Po 10 minutach już u mnie były....
-Hej. Muszę wam coś powiedzieć
- Co się stało?! -Zapytał przerażone jednym głosem... jakby się umówiły.
- Wyjeżdżam na wczesne wakacje. Mama stwierdziła, że dobrze mi zrobi chwila odpoczynku, jedziemy na kilku tygodniowe wakacje.  Fakt prawie połowa roku ale trzeba dać radę. Może wrócę silniejsza....
Przyjęły to spokojnie, nawet pomogły mi się spakować dokładnie.... pożegnał się o wyszły, a my zebraliśmy się na lotnisko.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz