Jest 1 Września. Hmm. dzień niby zwykły... dla mnie? Dla mnie nie! Przychodzę do gimnazjum.. nikogo nie znam, wszystko jest tak jakby dla mnie obce...Szkoła wydawała się całkiem spoko, fajni ludzie nauczyciele też ok. Tylko zainteresował mnie jeden chłopak. Ma czarne włosy i jest dużo wyższy od mnie... mam wrażenie jakbym mu się spodobała....hmmm w sumie?
-Nie!!! Sky nie możesz się znowu zakochać, nie po tym co Casper ci zrobił!- Mówiłam sobie w myślach... Casper to chłopak z którym byłam na półkoloniach.... Zakochałam się w nim mimo iż ja go nie znałam.. ehh.. było fajnie, przez około miesiąc... aż n nie napisał tego:
-,,Tak, to koniec... nie odzywaj się do mnie cześć!''- odszedł.. tak bez wyjaśnienia bez słowa dlaczego... Po tym zajściu nie chciałam zakochiwać się w chłopakach których nie znam.
***
Moją klasę i wychowawczynie.. Szczerze? Nie ma aż tak źle ale mogło być lepiej. Chłopak który wpadł mi w oko chodził do klasy równoległej.. uff ulżyło mi! Nie wiem co zrobiłabym gdybym chodziła z nim do klasy! O około 12 poszliśmy d domu... w domu? Nie działo się nic ciekawego... Nazajutrz moja pierwszą lekcją była Matematyka z niebyt lubianym nauczycielem panem Smith...
-Szczerze?? On wygląda jak pedał, - usłyszałam od dziewczyn siedzących za mną,On chyba to usłyszał bo zrobił tak trochę meega wkurzoną minę, ale nie ważne...
Na przerwie zobaczyłam Jego... on chyba mnie też zauważył bo się uśmiechnął ale ja nie zwróciłam na to uwagi.
*********************************************************************
Co zrobi Sky w stosunku do Tego chłopaka?
Co zrobi Sky w stosunku do Tego chłopaka?
Jak o się nazywa? Kim jest?
Zapraszam za tydzień na nowy rozdział...
Zdjęcia pochodzą z Grafiki google :)

.jpg)
.jpg)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz